niedziela, 3 listopada 2013

Rozdział 6



Na samym dole niedokończonego tunelu był Fagot który zaczął kopać jak najszybciej  w dół, ale Mika okazała się  od niego sprytniejsza (była nad Fagotem) zobaczyła małą dziurkę między kamieniami, dała tam pazur  i potrząsnęła. Kamienie się zawaliły i odkryły wyjście. Niestety nie mogli tam dojść, dlatego że już zjeżdżali po twardych i niewygodnych kamieniach. W trakcie zjeżdżania  można było usłyszeć te dźwięki:
-ał, ał, ał ,ał, ał, ał.-Fagot.
-oj, oj ,oj ,oj- Mika.
-aaaaaaaaaaaaaa-Kiara.
-RATUNKU- Mufa.
-ale super – niedźwiedzie. (Przetumaczyłem   na język polski)
-co one powiedziały-zapytała się Kiara Mufy.
-ale super – powiedziała Mufa.
-jak to super?-Fagot- one są chyba walnięte!
Niestety niedźwiedzie nie zrozumiały.
Ale nie było czasu na takie zmartwienia (twarde kamienie ) i wtedy dojechali do wyjścia. W tym czasie na górze niedźwiedzie zawarły sojusz i teraz było ich dziesięć. Znaleźli tunel i zjechali w dół.
-Schowajmy się w krzakach – powiedziała Kiara.
Kiara  biegła ostatnia i niestety się potknęła. Fagot to zauważył i pomógł jej wstać, ale już  niedźwiedzie były koło nich.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozdział 5



Chcieli wyjść, ale niedźwiedź pociągnął coś długiego i grota natychmiast się zamknęła. Fagot chciał skoczyć na niedźwiedzia, ale Kiara go zatrzymała.
-Fagot są dwie malutkie sprawy powiedziała Kiara – pierwsza niedźwiedź jest silniejszy niż ty, a po drugie może być więcej niedźwiedzi.
Fagot zrozumiał, że nie miał co walczyć z niedźwiedziem, ale Kiara miała pomysł. Podeszła do niedźwiedzia i wytłumaczyła mu, że są tylko tu na chwilę. Niedźwiedź zamiast im pozwolić zostać ryknął dużym śmiechem i wtedy wszystkie niedźwiedzie się obudziły.
-Dziwnie się nawołują- powiedziała Kiara- nawoływać się głośnym śmiechem?
Teraz niedźwiedzie nie rzuciły się nie na nich tylko pobiegły na sam koniec groty. Fagot myślał, że to on ich przestraszył, ale się pomylił bo naraz z wejścia dochodziły głośne ryki i bicie w wejście groty. W tym momencie wszyscy zrozumieli że to nie ich się przestraszyły niedźwiedzie tylko tych niedźwiedzi, które były na zewnątrz,  no już prawie w środku. Spanikowani nie wiedzieli co robić, a już tamci prawie dostali się do groty. Trzeba było iść na koniec groty, ale jak byli w połowie  to te niedźwiedzie które były na końcu groty też znalazły się na jej środku, bo z tamtej strony dobijały się inne niedźwiedzie. Nie było wyjścia trzeba pomóc tym niedźwiedziom co są w środku groty. Kiara szybko wpadła na pomysł, żeby zrobić tunel, wejść do niego, a potem go zasłonić. Niestety mieli za mało czasu na wykopanie tunelu. Fagot który był załamany biegał w tą i w tamtą stronę i naraz gdzieś wpadł.Zobaczyli że to był tunel. Mieli kupę szczęścia, ale trzeba było się porozumieć z niedźwie-dziami w środku i wtedy Mufa wkroczyła do akcji i nie wiadomo jak, ale się z nimi porozumiała, że chcemy im pomóc i szły za nami do tunelu. Wszyscy wskoczyli do tunelu, ale niestety on nie był dokończony. Zdążyli tylko zakryć wejście do tunelu, a już tamte niedźwiedzie nadbiegły.

piątek, 26 lipca 2013

Rozdział 4



Jak szukali jeziora to Fagot zauważył, że są ciemne chmury.
-Chyba będzie padać – powiedział.
I właśnie wtedy zaczął padać deszcz. Nikt nie chciał być mokry, więc zaczęli szukać schronienia. Kiara zobaczyła czterech panów z parasolkami i wpadła na pomysł:
-Możemy iść za tymi panami dopóki nie przestanie padać deszcz.
Teraz Kiara szła za pierwszym panem, który był wysoki i chudy. Mika szła za drugim, który był mały, ale chudy. Fagot za trzecim panem wysokim, ale grubym. Mufa musiała iść za malutkim i bardzo grubym panem , więc  trochę była mokra. Szli tak aż przestał padać deszcz i wtedy akurat zobaczyli przed sobą jezioro. Mufa chciała się pierwsza napić, ale jakaś żaba wyskoczyła z jeziora na trawę i strasznie się przestraszyła (Mufa prawie wszystkiego się boi) i uciekła za Mikę.
-Boisz się żab? – zapytała się śmiejąc Mika.
-Tak - odpowiedziała  Mufa.
-Mufa nie bój się żab, bo co by było jakbyś spotkała niedźwiedzia – zaśmiał się Fagot.
Mufa z przerażeniem podskoczyła.
Nie strasz mnie – krzyknęła.
To tylko żart – mówił Fagot nie mogąc się powstrzymać od śmiechu.
Dla mnie to nie był żart – wściekała się Mufa.  
To w końcu napijemy się tej wody czy nie? – powiedziała Kiara – bo musimy już iść w dalszą drogę.
Wszyscy się zgodzili, ale Mufa ostatnia podeszła się napić wody z jeziora.
Jak się napili to poszli dalej. Nagle zaczął padać śnieg i teraz naprawdę musieli się gdzieś schować. Kiara zobaczyła grotę i wszyscy tam pobiegli, ale Mika przeczuwała coś złego. Jak weszli to zobaczyli niedźwiedzia!

czwartek, 25 lipca 2013

Rozdział 3



Jeep przyśpieszył i teraz samochód i ciężarówka jechali równolegle na dwóch pasach ruchu. Kiara wiedziała że nie będą mogły skoczyć na ciężarówkę, bo jechali na bardzo dużej prędkości. Mika wpadła na pomysł, że jak będą szczekać to gruby facet nas zauważy i wtedy nie będzie panował nad ciężarówką i zatrzyma się na drzewie! Spróbowały i faktycznie  potężny pan się tak przestraszył, że krzyczał tak głośno, że prawie ogłuchły.  Jak ciężarówka rąbnęła w drzewo, to drzwi od bagażnika otworzyły się. Kiara i Mika zeskoczyły z jeepa i pobiegły do ciężarówki.  Z łatwością otworzyły klatki swoimi pazurami. Niestety facet wysiadł z samochodu i biegł prosto na nich. Jak się przybliżył, to Fagot wziął klatkę i rzucił prosto w twarz grubasa. Facet teraz kipiał ze złości i był czerwony na twarzy jak burak. Teraz on rzucił klatką do Fagota, ale on zdążył w porę odskoczyć a klatka trafiła w jakąś młodą panią. Pani walnęła faceta torbą, a Kiara i jej towarzysze go pogryzły. Pani  dała psom cztery białe kości. Byli bardzo wdzięczni,  bo akurat byli głodni. Jak szli dalej to zachciało im się pić, więc zaczęli szukać jeziora, które powinno być w pobliżu. 

środa, 24 lipca 2013

Rozdział 2



Trochę czekali, ale  nie chcieli tak czekać w nieskończoność , więc próbowali coś wymyślić.
-Możemy szybko przebiec przez ulicę – wymyśliła Kiara.
-Ja nie dam rady,  za wolno biegam – powiedziała Mufa.
Chciały się zapytać Fagota, bo to jest chłopak, ale jak odwróciły się to go tam nie było  tylko jakiś potężny pan z czterema klatkami w rękach, a w jednej z nich był … nasz Fagot! Kiara i Mika zdążyły uciec przed tym facetem, ale Mufa nie zdążyła i też ją złapał. Przerażona Mufa zaczęła skakać w klatce, ale i tak to nic nie dało, bo klatka była zamknięta. Pan z klatką próbował złapać Kiarę i Mikę, ale nie udało mu się. W końcu grubas (tak jak mówiłem facet był potężny) pobiegł do dużej ciężarówki i włożył Fagota i Mufę. Bohaterka i jej przyjaciółka biegły duży kawałek za ciężarówką , ale potem  już nie miały sił żeby dalej biec. W pewnym momencie Kiara  wpadła na pomysł.
-Jak będzie jechał jeep to wskakujemy na niego.
-Dobry pomysł – powiedziała Mika.
Nie musiały długo czekać bo akurat pędził taki samochód. Kiara pierwsza skoczyła, Mika próbowała, ale jeep się tak rozpędził, że nie potrafiła skoczyć, ale dalej biegła za pojazdem.
-Kiara, on się coraz bardziej rozpędza – krzyknęła Mika.
Mika coraz bardziej zostawała w tyle, a Kiara nie wiedziała co zrobić. Zobaczyła linę wzięła ją i rzuciła w kierunku Miki. Akurat starczyło, żeby Mika się złapała, a teraz Kiara ciągnęła, ciągnęła i ciągnęła. W końcu Mika skoczyła do samochodu. Po chwili jazdy, a trzeba przyznać, że jeep pędził bardzo szybko -zobaczyły ciężarówkę, w której byli uwięzieni przyjaciele.
-Mika, widzę ciężarówkę – powiedziała Kiara – jedzie do schroniska.